Ilość Zdarzeń
Statystyka porównawcza na dzień 8 września
  2010 2009
 P.   358
  473
 M. Z.   904
  554
 A. F.     14
  17
OGÓŁEM
 1276

1044

P. - Pożary
M.Z. - Miejscowe Zagrożenia
A.F. - Alarmy Fałszywe
 

 
Informacja dobowa
W dniu 08.09.2010
zanotowano:
Pożary .......................2

M.zagrożenia ..........15

Alarmy fałszywe ........0


Ostatnie zdarzenia
 
Kalendarz
Zmiana 2
252 dzień roku
Czwartek
9 września 2010 r

Wrzesień 2010
PoWtŚrCzPSoNd
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930
 
Skrypt kalendarza pochodzi ze strony www.straz.prv.pl
Pogoda

Nowości
jak_zostac_strazakiem.gif
Logowanie
Gościmy
Aktualnie jest 8 gości
Odwiedziło nas 509639 osób

Wypalanie traw zabija

Poradnik na wypadek powodzi


pon_trawy.jpg
Wiosna to pora roku kiedy przyroda budzi się do życia. Znika powłoka śnieżna, spod której często wyłaniają się pozostałości roślinne (liście, trawy oraz niekiedy śmieci). 
W okresie bezśnieżnej jesieni czy zimy również uschnięte pozostałości roślinne dodają szarości otaczającemu nas krajobrazowi.
Najprostszym rozwiązaniem jakie wtedy nasuwa się wielu ludziom jest spalenie takich pozostałości i śmieci. Niestety, dla wielu nierozważnych i bezmyślnych osób sprzymierzeńcem takich "porządków" i ich pozbycia się, stał się ogień.

Wszędzie, gdzie nie spojrzeć, nad ogródkami, polami, a szczególnie ugorami i nieużytkami zaczynają unosić się kłęby dymu, dając świadectwo umiłowania ludzi do porządków. Ludzi zapominających lub nieświadomych faktu, że wystarczy słaby wiatr, aby ogień wymknął się spod kontroli, a co za tym idzie - bardzo szybko rozprzestrzenił się i przeistoczył w tragiczny w skutkach pożar. Wówczas ludzka bezmyślność powoduje, iż giną zwierzęta, nieraz ludzie oraz : płoną pobliskie lasy, zabudowania mieszkalne, gospodarcze i altanki na ogródkach działkowych. Na torfowiskach ogień tli się przez wiele dni, tygodni, a nawet miesięcy, powodując straty nie tylko porastającej je roślinności, ale również masy organicznej, bardzo cennej jako kompost dla rolnictwa i źródło wartościowej substancji dla medycyny.

Mimo wielu zagrożeń utrzymuje się moda na bezmyślne podpalanie wszystkiego, co porośnięte jest usychającą trawą w różnych jej siedliskach: na łąkach, w przydrożnych rowach, wypalanie zarośli, trzcinowisk na wysychających stawach, torfowiskach, uschniętych chwastów i resztek słomy pozostawionej na polach po zeszłorocznych zbiorach. Ci którzy wypalają te pozostałości najczęściej kierują się myślą, że po wypaleniu chwastów nie rozsieją się ich nasiona i już więcej nie wyrosną. Należy w tym miejscu wyjaśnić, iż jest to błędne myślenie. Często bywa tak, że to właśnie chwasty - takie jak perz - dzięki głęboko ukrytym w glebie kłączom, są odporne na krótkotrwałe pożary powstające przy wypalaniu traw.

Wypalanie traw w Polsce jest niechlubną tradycją, z którą od lat zmagają się strażacy, służby leśne i ochrony środowiska, policjanci i strażnicy miejscy. Ekolodzy, naukowcy, przyrodnicy i leśnicy - wszyscy zdecydowanie apelują, że wypalanie nie jest efektywnym sposobem "odnawiania" gleby. Zostało, bowiem naukowo udowodnione wiele lat temu, że wypalanie suchej roślinności wpływa negatywnie na wiele elementów przyrodniczych. W wielkim skrócie: ziemia zostaje wyjałowiona, a nie użyźnia się; nie dochodzi do naturalnego rozkładu resztek roślinnych; przerywany jest proces formowania się próchnicy; do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Wypalanie traw skutkuje zabijaniem znacznej ilości organizmów żywych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania przyrody.

Mimo iż wypalanie traw jest szkodliwe, niedozwolone i bardzo niebezpieczne, co roku setki nierozważnych i bezmyślnych osób (rolników, działkowców, ludzi młodych szukających wrażeń...) właśnie w ten sposób "oczyszcza" swoje pola, łąki i trawniki.

Około 30% pożarów traw powstaje w wyniku przypadkowego zaprószenia ognia, głównie za sprawą wyrzucania niedopałków z przejeżdżających pociągów czy samochodów na pobocze drogi (warto wiedzieć, że żar zapałki ma temperaturę rzędu około 800 oC, a papieros, rzucony niedopałek to około 600 oC). W żadnym z powyższych przypadków sprawcy nie biorą pod uwagę powstającego zagrożenia rozwoju pożaru na obszary leśne, a przecież jest ono bardzo realne! Trawa po okresie zimowym pali się bardzo szybko, bowiem jest wysuszona - ogień ogarnia coraz większe obszary powodując zagrożenie dla lasów, zabudowań gospodarczych, zakładów pracy itp. Aby się zapalił las, np. od suchej trawy, wystarczy 250 oC. Rzucenie niedopałka, który ma 600 oC. można przyrównać do świadomego uklęknięcia i podpalenia lasu zapałką.

Celowe podpalanie traw stanowi około 70% wszystkich pożarów traw. Najczęściej można zasłyszeć, że to zły zwyczaj osób dorosłych. Dowodem na powyższą tezę są coroczne "czarne statystyki" z których dowiadujemy się o przedziale wiekowym osób, które zginęły podczas wypalania traw. Świadome działanie dorosłych wpływa negatywnie na myślenie dzieci, które podpalają trawę, gdyż "tak robią dorośli". Dzieci nie potrafią racjonalnie oceniać sytuacji - dla nich atrakcją jest jeśli coś się dzieje, przyjeżdża straż pożarna. Poza tym jest to dla nich "doskonała" zabawa.

Aby walka z tym groźnym zjawiskiem była skuteczna, "wypalacze" muszą być negatywnie oceniani przez społeczeństwo. STOP wypalaniu! PAMIĘTAJ! Giną rośliny, zwierzęta i ich dom.
 Przestrzegamy, iż w myśl art. 59 ustawy z dnia 16 października 1991 r. o ochronie przyrody (tekst jednolity Dz. U. Nr 99, poz. 1079 z 2001 r. ze zmianami) każdy kto wypala roślinność na łąkach, pastwiskach, nieużytkach, rowach, pasach przydrożnych, szlakach kolejowych, w strefie oczeretów lub trzcin naraża się na odpowiedzialność karną i podlega karze aresztu albo grzywny.
 
następny artykuł »